poniedziałek, 4 czerwca 2012

"To dla was drogie mamy...
Słońce wstaje co dzień rano
To dla was wstaje zorza
To dla was szumią morza
To dla was tańczy świerszcz
To dla was jest ten dzień!"

Pierwszy wierszyk naszej Marysi na Święto Mamy:) Mówiła sama, do mikrofonu, przed mnóstwem innych Mam, przede mną, bo ja oczywiście niemal klęczałam na trawie zupełnie niedaleko Jej dodając odwagi. Jest najmłodsza, a tylko Ona i Mikołaj (ten, co pluje...) zostali wybrani do recytowania, ponieważ najładniej i najwyraźniej mówią. Czy muszę wspominać, jaka byłam dumna! B. robił zdjęcia, John obgryzał moją torebkę w wózku, a ja byłam najszczęśliwsza, bo Słoneczko opanował tremę i powiedziała wierszyk!:)
Chwile bezcenne...



Jesteś jeszcze troszkę nieśmiała, choć potrafisz podnieść wysoko paluszek i prezesować, przyjmujesz wtedy rozkoszną wpół nachyloną pozycję rozkazująco-strofującą. Ale w przedszkolu jest głośno, zbyt wielu strofowanych naraz, więc odpuszczasz i zadowalasz się własnym ścieżkami i huśtawką.
Nie martw się Słoneczko, od września będziesz rządzić:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz