wtorek, 12 czerwca 2012


 


"Mam chusteczkę haftowaną co ma cztery rogi
Kogo kocham, kogo lubię rzucę mu pod nogi
Tej nie kocham, tej nie lubię...

- ale trzeba kochać! dlaczego mamusiu śpiewacie nie kocham?"

Naszej Kruszynce buzia się nie zamyka....
Zaczęła mówić bardzo szybko, i to bardzo wyraźnie i chętnie. I dużo! Ciągle coś śpiewa, blebla. I mruczy, zwłaszcza, gdy coś Jej wyjątkowo smakuje:) Znaczy, że nawet jedzenie nie oznacza ciszy. W dodatku odkryła, że Johnny uwielbia wszystko, co zrobi Jego starsza Siostrzyczka:) Whatever! Więc nie stara się nawet przy Nim wypowiadać słów. Po co? Może wydawać najbardziej nieartykułowane dźwięki, a Mały jest wniebowzięty...


A B. właśnie wydaje inne nieprzytaczalne słowa podczas drugiej połowy meczu z Rosją. Ja nie wytrzymałam napięcia. Tak bym chciała, żeby Nasi wygrali właśnie dla Niego! Tak to mój ukochany przeżywa... zawsze chcę, żeby wygrali dla Niego...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz